ZwrotPodatkow.pl: Zwrot podatku Anglia, Irlandia, Niemcy, Austria, Holandia, Norwegia, USA, Kindergeld

Jeśli pracowałeś za granicą, odzyskamy Twój podatek

Jedno prawo dla wszystkich

Wielka Brytania jest miejscem, gdzie w ciągu ostatnich trzech lat osiedliła się liczna, wielotysięczna rzesza naszych rodaków. To niesie za sobą szereg rozmaitych problemów, z którymi zmagamy się codziennie. Ale - co najważniejsze - potrafimy już owym problemom sprostać, tworząc własne inicjatywy, wspierające działania mające na celu nasze równouprawnienie i zwiększenie świadomości dotyczącej posiadanych przez nas praw.

A o tym, ile wysiłku i energii kosztuje dochodzenie swoich racji, wie z pewnością każdy, kto miał kontakt z miejscowymi instytucjami. Niestety, jednym z największych problemów, z jakimi wciąż się spotykamy, jest nietolerancja połączona częstokroć z objawami rasizmu. Prawo brytyjskie jest w tym zakresie surowe, a jego przestrzeganiem zajmuje się szereg miejscowych organizacji społecznych. Problem stał się na tyle poważny, iż w efekcie powstały także organizacje polonijne, których celem jest wsparcie Polaków, będących ofiarami szeroko pojętej „nietolerancji”. Jedną z nich jest założona przez Violettę i Zbigniewa Liszków w tym roku w Southampton organizacja „UNITAS”.

Pomoc na Wyspach

- Nasza organizacja ma służyć radą i pomocą Polakom, którzy spotkali się z jakąkolwiek formą dyskryminacji, rasizmu i ksenofobii w miejscu pracy czy zamieszkania oraz w miejscach publicznych. Chcielibyśmy też prowadzić statystykę takich zdarzeń oraz współpracować z podobnymi organizacjami na terenie Zjednoczonego Królestwa i w Polsce. Najważniejszą jednak sprawą jest uświadomienie Polaków tu żyjących, jak powinni reagować w przypadkach zetknięcia się z tego typu zjawiskami. Z dotychczasowej naszej wiedzy wynika, że Polacy są w dalszym ciągu bezradni, nie wiedzą jakie mają prawa i wycofują się nawet w przypadku bardzo poważnych incydentów - mówi Violetta Liszka, współzałożycielka „Unitas-u”.

Polskie małżeństwo z zamiarem rozpoczęcia tego typu działalności nosiło się już od dłuższego czasu. Przypadków przemocy wobec Polaków było bowiem coraz więcej. W samym przeszło 220-tysięcznym Southampton, gdzie Polacy stanowią już ponad 10% miejscowej ludności, są one niemal na porządku dziennym. - Takie zachowania mają tendencje rosnące i niestety przypadki dyskryminacji i agresji wobec Polaków są coraz częstsze i przybierają coraz bardziej niebezpieczne formy. To już nie tylko agresja werbalna. Coraz częstsze są napaści na domy zamieszkane przez Polaków, a także przypadki ciężkich pobić, nawet ze skutkiem śmiertelnym. Polacy są napadani na ulicach, w sklepach, w lokalach, klubach, a nawet w swoich domach - dodaje Zbigniew Liszka, który wspólnie z małżonką sam stał się ofiarą brutalnego pobicia. Incydent ten opisywały miejscowe media i stał się on jednym z powodów powstania organizacji pomagającej Polakom w takich sprawach.

Dojść swoich praw

26 stycznia tego roku Zbigniew Liszka - jak co dzień – wyszedł po żonę wracającą z pracy. Pani Violetta jest pracownikiem medycznym w Southampton General Hospital i kończy pracę późnym wieczorem. Tego dnia polskie małżeństwo w drodze do domu zostało napadnięte przez zgraję wyrostków. Usłyszawszy język polski napastnicy, których było prawdopodobnie ośmiu, zaczęli wyzywać i opluwać swoje ofiary, a w efekcie skatowali pana Zbigniewa, obrzucając go przy tym rasistowskimi wyzwiskami. Polak doznał bardzo poważnych urazów głowy, mając m.in. uszkodzenia wewnętrzne krtani i złamaną trzykrotnie kość policzkową. Od tego czasu przebywa pod stałą obserwacją lekarzy, a jego życie z powodu niezwykle poważnych urazów już nigdy nie będzie takie samo jak przed pierwszym pobiciem. Pierwszym, gdyż sytuacja powtórzyła się także 1 marca. Opieszałość miejscowej policji, która nijak nie pomogła naszym rodakom, mimo szczegółowych opisów zdarzenia, świadków i danych napastników, była podstawą podjęcia ostatecznej decyzji: „będziemy działać!”.

Strona internetowa Coolura

Źródło: Cooltura

Polski tygodnik z Wielkiej Brytanii, obejmujący swoim zasięgiem Greater London i wybrane regiony UK.

Ocena:

0/10

Najnowsze komentarze

Wszystkie komentarze

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz