ZwrotPodatkow.pl: Zwrot podatku Anglia, Irlandia, Niemcy, Austria, Holandia, Norwegia, USA, Kindergeld

Jeśli pracowałeś za granicą, odzyskamy Twój podatek

Przesyłki do Anglii i z powrotem

Jeszcze niedawno przesyłki z Wysp nad Wisłę docierały głównie przez Royal Mail, a w przeciwnym kierunku przez Pocztę Polską. Od pewnego czasu istnieją jednak tańsze rozwiązania.

Tradycyjne usługi pocztowe są kosztowne, a paczki nie zawsze docierają pod wskazany adres. Przekonał się już o tym niejeden Polak, który chciał posłać swoim bliskim okazjonalny drobiazg. – Trzy lata temu na Dzień Matki wysłałam mamie w dużej kopercie śliczną bluzkę – opowiada Ela, mieszkająca od 3,5 roku w Londynie. – Niestety przesyłka do tej pory nie doszła, a ja korzystam dziś tylko z polskich firm kurierskich. Szybszych, tańszych i pewniejszych.

Dziewczyna przyznaje, że prezent dla mamy to nie jedyna nadana przez nią przesyłka, która nie dotarła do adresata. Wielokrotnie ginęły też duże świąteczne kartki. – Z Polski zaś nigdy nie dotarła do mnie książka wysłana przez przyjaciółkę – denerwuje się Ela.

Faktycznie, na trasie Polska – Anglia – Polska ginie sporo przesyłek. Często nawet te nadawane jako "Recorded delivery”, czyli przesyłki polecone. Jak nietrudno się domyślić, winnych "nie ma".

Boom na prywatnych kurierów

Brak zaufania Polaków do tradycyjnej poczty sprzyja prywatnym przewoźnikom. Od 2004 r. w Wielkiej Brytanii powstało już kilkanaście dużych firm kurierskich, które zajmują się przewozem paczek. I to nie tylko tych standardowych. Coraz częściej z Wielkiej Brytanii do Polski lub w przeciwnym kierunku wędrują bowiem lodówki, kajaki, skutery, ogromne plazmowe telewizory czy dywany. Wysłać można praktycznie wszystko. W przypadku nietypowych przesyłek obowiązuje jednak indywidualna stawka, którą każdorazowo negocjuje się z przewoźnikiem.

Opłaty za przesyłki standardowe są w większości firm podobne – od 89 pensów do 1 funta (4,4–5 zł) za kilogram. Jeżeli mieszkasz w Londynie lub innym dużym mieście, gdzie działa dany kurier, a twoja przesyłka waży ponad 10 kg, posłaniec odbierze ją od ciebie za darmo. W przeciwnym razie za odbiór paczki będziesz musiał zapłacić od 15 do 20 funtów (75–100 zł). Podobnie jest w Polsce – większość firm wylicza, że jeśli po przeznaczoną dla ciebie przesyłkę kurier będzie jechać ponad 100 km, zapłacisz dodatkowo 10–18 funtów (50–90 zł). Niektórzy przewoźnicy w cenie usługi oferują także ubezpieczenie, które okazuje się niezbędne w razie zaginięcia paczki.

– Zdecydowanie więcej paczek wędruje jednak z Wielkiej Brytanii do Polski – przyznają zgodnie Przemysław Wróbel z Husky Transport i Sławomir Kazimierczak z Kaz Courier.

Tony dywanów, rowerów i ubrań

Choć polscy przewoźnicy nie prowadzą statystyk, większość z nich mówi, że tygodniowo przewożą ok. 2–3 ton towarów. Dwa razy w roku, w okresie przedświątecznym, liczba zleceń gwałtownie wzrasta. Wiele firm dokłada nawet specjalne kursy z Anglii do Polski i z Polski do Anglii. – Wtedy przewozimy średnio od 6 do 10 ton tygodniowo – wylicza Sławomir Kazimierczak.

Strona internetowa Praca i życie za granicą

Źródło: Praca i życie za granicą

Dwutygodnik ukazujący się w Polsce, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Pomaga Polakom mieszkającym i pracującym za granicą.

Ocena:

0/10

Najnowsze komentarze

Wszystkie komentarze

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz