Auto dla każdego
1 wrzesień 2008 / Źródło: Praca i życie za granicąNa kupno samochodu w Wielkiej Brytanii mogą sobie pozwolić nawet osoby zarabiające minimalną stawkę krajową. Kilkuletnie auto można bowiem kupić za trzy, cztery tygodniówki.
Własne cztery kółka można nabyć na cztery sposoby: w salonie – nowe lub używane, w komisie, przez ogłoszenie lub na aukcji internetowej. Kupno auta to jednak połowa sukcesu – samochód trzeba dodatkowo ubezpieczyć, zapłacić MOT oraz Road Tax.
Gdzie kupić?Samochód najprościej kupić w salonie. Kupując nowe auto u dealera, możesz liczyć na całą gamę dodatkowych zniżek i gadżetów. Począwszy od zestawów hi-fi, przez ubezpieczenia i bonusy finansowe, a na wycieczkach kończąc. Niemniej wydatek kilkunastu tysięcy funtów na nowe auto to dla wielu zbyt duży koszt. Zaciągnięcie kredytu także nie jest dobrym pomysłem, ponieważ w Wielkiej Brytanii samochód, wyjeżdżając z salonu, traci średnio ok. 30 proc. wartości.
W salonie nabyć można również samochody używane – często dwu-, trzyletnie, zostawiane w rozliczeniu przez właścicieli kupujących nowy model. Takie auta posiadają zazwyczaj gwarancję wystawioną przez salon, są sprawne, a co najważniejsze – możesz być pewny, że nie mają ukrytych wad. Niestety często są znacznie droższe niż podobne modele z ogłoszenia.
Podobnie jest w komisach, które żądają nieco więcej niż prywatne osoby, a to z uwagi na fakt, że zanim dopuszczą pojazd do sprzedaży, mają obowiązek sprawdzić, czy nie został on skradziony lub czy nie ciążą na nim zobowiązania finansowe. Minusem zakupu w komisach jest także stan techniczny aut – niejednokrotnie pozostawia on bowiem wiele do życzenia. Najtaniej można kupić auto wprost od właściciela. Wymarzone cztery kółka znajdziesz przez ogłoszenia w gazetach, m.in. niezwykle popularnych w Wielkiej Brytanii "Autotrader" i "Loot", lub na stronach internetowych www.autotrader.co.uk i www.gumtree.co.uk
Pierwsza zasada – dobrze sprawdź!W przypadku zakupu bezpośredniego przed dokonaniem transakcji pojazd należy bardzo uważnie sprawdzić. Przede wszystkim trzeba dowiedzieć się, czy nie został skradziony. Najprościej zadzwonić do DVLA (Drives and Vehicle Licensing Agency) pod numer 0906 185 8585, podając numer rejestracyjny wozu. Wtedy operator udzieli ci podstawowych informacji o samochodzie – poda numer silnika, nadwozia, markę pojazdu, kolor oraz rok produkcji. Można też, za ok. 20 funtów (100 zł), zamówić w prywatnej firmie pełny raport na temat wybranego auta. Od niedawna funkcjonują również strony internetowe podające podstawowe informacje o pojazdach: www.autocheck.com, www.hpicheck.com, www.mycarcheck.com.
Szczególną uwagę należy także zwrócić na stan techniczny pojazdu. W tym celu najlepiej wybrać się do właściciela samochodu z zaprzyjaźnionym mechanikiem.
– "Need some love", usłyszałem od sprzedającego audi A4 z 1998 r. po okazyjnej cenie 500 funtów (2,4 tys. zł) – mówi Piotr, malarz z Londynu. – Skończyło się na wymianie uszczelki pod głowicą za 300 funtów (1,4 tys. zł), świec, drążków kierowniczych za bagatela 150 funtów (700 zł), oleju i klocków hamulcowych. Dołożyłem w sumie do tego zakupu 550 funtów (2,7 tys. zł). Nie ma się co oszukiwać: nie ma okazji, bo podliczając wszystko, auto kosztowało mnie tyle samo, ile żądali za ten model inni – zauważa Piotr.
Najnowsze komentarze
Wszystkie komentarzeTen artykuł nie był jeszcze komentowany. Bądź pierwszy!

